sobota, 15 grudnia 2012

18

centrum dowodzenia wszechświatem z chwilowej siedziby w ciepłym łózko z kocem ponownie wyszło na ulice warszawy. śnieg i mróz. prawdopodobnie w taki dzień jak dziś świątynia życia instant  z zielonym logo na białym tle uratowała niejedno istnienie. tak jak i moje. przyznaje czasem nie mogę przejść obojętnie obok czerwonego kubka z latte!
zresztą nie od wczoraj wiadomo, że dla kawy zrobię dużo, żeby nie powiedzieć- wszystko.
i myśl na dzisiaj: rozpaczliwe still believe best is yet to come,
a na dobranoc coś na pobudzenie:
http://www.youtube.com/watch?v=n5ZlDC5qETE

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz