niedziela, 24 listopada 2013

that's it baby girl. good job

chciałam dziś stworzyć kolejną notkę, kolejną porcję muzyki w moim odczuciu dobrej i zagłuszyć swoje wyrzuty sumienia nieobecnością tutaj. zaczęłam nawet ją tworzyć, ale nic mądrego nie przychodziło mi do głowy. ambitnie więc wzięłam się za naukę do niedługiego egzaminu. płynnie przeszłam przez podręcznik i notatki, a nawet pewną dozę artykułów z kodeksu karnego. planowałam zakończyć niedzielę conajmniej 2 godziny temu, dumna z samej siebie, w idealnie wczoraj wysprzątanym pokoju, stosem książek brałam się za zamykanie komputera przypominając sobie o sprawdzeniu jeszcze jednej informacji. szybkim ruchem otworzyłam znany portal i przeczytałam nagłówek: 
     "wie pani, te dzieci są prostytutkami z wyboru. lubią to"
i o tym będzie dzisiejsza notka. nie muszę chyba dopisywać, że z planów wyłączenia komputera nici.  zaczęłam czytać, przypominając sobie niedawną lekturę hiszpańskiego dziennikarza śledczego wcielającego się w rolę handlarza żywym towarem. nie umie, na ten temat nie mówić. nie godzę się z opinią, że naszego kraju to nie dotyczy, nie godzę się ze zdaniem, że to egzotyczny temat. NIE! NIE! I jeszcze raz NIE! 
być może nigdy dotąd z tym tematem się nie zetknąłeś, a może od jakiegoś czasu  przysłowiowo " leży ci na wątrobie"  ? 


i napisz do mnie, możemy o tym pogadać.
kaja.itner@gmail.com