piątek, 5 kwietnia 2013

you are what you listen to

piątkowy klimat przy dobrej muzyce.
nigdy nie lubiłam stwierdzenia: jesteś tym czym jesz i raczej z przymrużeniem oka traktowałam gdy ktoś mówił  pokaż mi swój talerz,a powiem ci kim jesteś. może dlatego, że to teorie w większości wege fanów, których ja przyznaję nigdy nie rozumiała. tymczasem kilka dni temu w jednym z popularniejszych w Polsce sklepie odzieżowym zauważyłam męski t-shirt z napisem: you are what you listen to. I w tym wydaniu zdanie z serii jesteś tym... nabrało dla mnie sensu. od zawsze wiedziałam, że muzyka o człowieku mówi wiele...od zawsze muzyka mi mówiła wiele i od kiedy pamiętam żyłam muzyką. Swoim amatorskim uchem w połączeniu z wymagającym uchem brata potrafiłam przy niej zapomnieć o świecie. i dziś podobnie, ciesząc się piątkowym wieczorem zasłuchuję się odlatując do swojego świata. daleko od warszawy...
dobranoc państwu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz